Skrzydlaci podróżnicy
Przełom lutego i marca to u nas początek wiosennych wędrówek ptaków, które przelatują pomiędzy dwoma obszarami: lęgowiskiem i zimowiskiem. Główne tego przyczyny to zmiany pór roku, a co za tym idzie zmiany długości dnia świetlnego, warunków atmosferycznych, a także niedostatek pokarmu. Ale to nie wszystko, skłonność do wędrówek jest u ptaków utrwalona dziedzicznie, a popęd wędrówkowy odzywa się także u ptaków trzymanych w niewoli, które są chronione przed zmianami pogodowymi, mają stałą długość dnia i dostateczną ilość pokarmu. W okresie wędrówek dzikie ptaki trzymane w niewoli mogą być niespokojne, pobudzone, mogą się szamotać w klatkach, robiąc sobie nawet krzywdę. U niektórych w okresie przed wędrówkowym zauważa się wzmożony apetyt i odkładanie zapasów tłuszczu.
W zależności od tego czy ptaki wędrują, czy też nie, możemy mówić o gatunkach: osiadłych bądź wędrownych.
Osiadłe przez cały rok przebywają na tym samym terytorium, gdzie się rozmnażają i zimują. Czasem tylko w poszukiwaniu pokarmu mogą przelatywać w inne, położone niedaleko rejony i zawsze wracają na swoje lęgowiska. W Polsce ptaków osiadłych mamy niewiele i są to np. kuraki leśne i polne (kuropatwy, bażanty, cietrzewie, głuszce, jarząbki), a także spora grupa sów, dzięcioły, niektóre krukowate i część ptaków drapieżnych.
Drugą grupę stanowią ptaki wędrowne, które przelatują pomiędzy bliżej bądź dalej położonymi od siebie zimowiskami i lęgowiskami. Ptaki wędrowne możemy podzielić na grupy ze względu na cel i charakter ich przelotu czy występowania. Wydaje mi się, że zaproponowany tu podział będzie najjaśniejszy.
I tak, pierwsze to gatunki lęgowe, określa się tym mianem ptaki, które przylatują do nas z zimowisk, aby tu złożyć jaja i odchować młode np. bocian biały, jaskółki, czajki, niektóre myszołowy, słowik. Ich zimowiska znajdują się zazwyczaj w Afryce, czasem w Azji, albo Zachodniej bądź Południowej Europie.
Druga grupa to gatunki zimujące, czyli takie, które u nas mają swoje zimowiska, a wiosną odlatują na północ, albo na wschód, gdzie przeprowadzą lęgi. Są to np.: łabędzie krzykliwe, lodówki, ogorzałki, gęsi zbożowe. Na zimę przylatują także gile, gawrony czasem sikory z północnych rejonów i zasilają nasze rodzime populacje.
Nad Polską przebiegają liczne ptasie szlaki, dlatego też zdarza się, że niektóre grupy w czasie przelotów zatrzymują się u nas na krótko, aby odpocząć i pożywić się, albo przeczekać złe warunki pogodowe. Są to tzw. gatunki przelotne i reprezentują je głównie ptaki wodne i błotne.
Ostatnia grupa to ptaki zalatujące, czyli takie, które pojawiają się na danym obszarze sporadycznie, w sposób nieregularny, w różnych porach roku.
WIOSENNE ZAMIESZANIE
(...)
WĘDRÓWKI I WĘDRÓWECZKI
(...)
PO CO I JAK LECĄ?
Jak już wspominałam ptaki wędrują, bo szukają dla siebie lepszych warunków do życia. Wielu uważa, że ptaki odlatują od nas na zimę, bo robi im się zimno. Tymczasem prawda jest nieco inna. To nie temperatura jest czynnikiem decydującym o podjęciu wędrówki tylko długość dnia świetlnego. Ptaki, aby zaspokoić swoje potrzeby pokarmowe muszą mieć odpowiednio długi dzień, a zimą tego czynnika brakuje. Do tego dochodzi jeszcze ograniczenie ilości pokarmu - brak przecież owadów, liści, kwiatów, a ziemia przykryta jest śniegiem bądź skuta lodem. Ptaki odlatują, więc w rejony cieplejsze, ale też takie gdzie dzień jest dłuższy i gdzie jest więcej pokarmu. Jednak i tam w pewnym momencie warunki się pogarszają i ptaki zmuszone są opuścić dany rejon i wrócić na północ, gdzie właśnie rozpoczyna się wiosna. Przyroda powoli budzi się do życia z zimowego uśpienia.
Pytanie, czemu niektóre ptaki, zwłaszcza te z dalekiej północy, które przelatują w okresie zimy np. w rejony Europy Centralnej czy Południowej, nie zostaną w rejonach wysuniętych na południe, skoro zaczyna się tu cieplejsza pora? Bo na północy ptaki w okresie wiosny i lata mają istny raj. Nie ma tam większych osiadłych, populacji ptaków, które byłyby konkurencją. Ptaki przylatujące na wiosnę mają do dyspozycji duże przestrzenie, wiele miejsc do zakładania gniazd, mają małą konkurencję pokarmową i bardzo duże ilości jedzenia, zwłaszcza owadów, których jest tam znacznie więcej niż u nas o tej porze. Ptaki mają, więc wystarczające warunki do tego, żeby szczęśliwie odchować młode. Nie zapominajmy także o długości dnia. Im dalej na północ ptak poleci tym ma dłuższy czas na żerowanie. Istotnym czynnikiem jest też brak wrogów. Drapieżniki nie interesują się zbytnio ofiarą, której nie ma przez kilka miesięcy w roku. Tymczasem na południu konkurencja o tej porze jest znacznie większa i jest ona znacznie lepiej przystosowana do lokalnych warunków. Nie brakuje też wielu wyspecjalizowanych drapieżników.
Ptaki przed odlotem muszą osiągnąć tzw. dojrzałość wędrówkową, która uwarunkowana jest hormonalnie i wiąże się m.in. z gromadzeniem zapasów tłuszczu w organizmie. Jest to szczególnie ważne zwłaszcza w przypadku ptaków lecących na większe odległości, a także nad obszarami gdzie jest mała dostępność pokarmu i brak możliwości na zregenerowanie sił. Zdarza się tak, że ptaki w tym czasie zwiększają swoją masę nawet o kilkadziesiąt procent. Dojrzałość wędrówkowa wiąże się czasem z koniecznością przestawienia swojej aktywności z dziennej na nocną, (jeśli ptaki mają wędrować w nocy).
Ptasi wędrowcy latają na bardzo różne odległości. Jednym wystarczy przemieszczenie się w obrębie Europy, a nawet przeniesienie się tylko do pobliskiego miasta, gdzie łatwiej o pokarm, inni przelatują niemalże z jednego bieguna na drugi pokonując tysiące kilometrów.
Zróżnicowana jest też wysokość lotu. W dużym stopniu zależy to oczywiście od fizjologii oraz od napotykanych na drodze barier. Wysokie góry narzucają wysoki lot, rejony pustynne dają możliwość obniżenia go. Geografia terenu narzuca także sposób przelotu, ptaki mogą lecieć szerokim frontem bądź konieczny może być zwarty szyk.
Ukształtowanie powierzchni ziemi, warunki klimatyczne w znacznym stopniu decydują o przebiegu ptasich tras. Szlaki migracyjne nie są wyznaczone w sposób przypadkowy. Ptaki starają się, aby trasa była jak najkrótsza, jak najmniej uciążliwa, żeby była możliwość odpoczynku i pożywienia się. W Polsce mamy taki szlak wzdłuż wybrzeży Bałtyku, a także nieco mniejszy wzdłuż linii Wisły. W gorszej sytuacji są ptaki wodne i błotne, które mogą żerować i odpoczywać tylko w określonych miejscach tzn. na stawach, jeziorach itp.
Jedne gatunki latają samotnie, inne w niewielkich grupach, a jeszcze inne w stadach liczących kilka tysięcy osobników (szpaki). Grupy mogą być jednogatunkowe (bociany, żurawie) lub wielogatunkowe. Jedne lecą po cichu (myszołowy i inni drapieżcy) inne potrafią być dość głośne (żurawie). Niektóre gatunki lecą za dnia (bociany), inne nocą. U jednych przelot odbywa się szerokim frontem np. u wróblowatych (skowronki, sikorki, jaskółki), u innych zwartym szykiem. Znaną powszechnie formacją jest klucz np. gęsi. Taki układ nie jest przypadkowy i odgrywa ważną rolę, zwłaszcza u ptaków lecących na większe odległości, pozwala, bowiem oszczędzać ptakom siły. Ptak lecący na czele, bierze na siebie cały opór powietrza, przez co inne osobniki mniej się męczą. Bycie prowadzącym jest bardzo wyczerpujące, dlatego ptaki często zamieniają się miejscami.
Ptaki to bardzo sprytne istoty, które wiedzą, co zrobić żeby niepotrzebnie nie tracić czasu, sił i jak najszybciej pokonać drogę. Dlatego też, gdy warunki pogodowe nie sprzyjają to ptaki wykorzystują ten czas na żerowanie i lecą dalej dopiero, gdy pogoda się poprawi.
SKĄD WIEDZĄ, GDZIE LECIEĆ
(...)
JESIENNE ODLOTY
(...)
Tekst:
mgr inż. Zootechnik Hanna Szefler
cały artykuł jest opublikowany w najnowszym, marcowym wydaniu f&f, nr 03/2010 (134)