darewit Gielda Nierada Inkubatory do jaj animar terrarystyka Poid?a, karmid?a, inkubatory, siatki
(zwierz?ta, og?oszenia)
Og?oszenia, zwierz?ta,

STYCZEŃ 2009,





Białoczuba polska

Białoczuba polska

Ta piękna stara rasa o niezwykłym fantazyjnym czubie już dawno podbiła serca miłośników kur na całym świecie. Jej niepowtarzalna, wręcz ekscentryczna, uroda czyni ją jedną z najpiękniejszych przedstawicielek kurzego rodu. Przez dziesiątki lat święciła triumfy w Europie zachodniej, dziś ponownie „odkryta” przez polskich hodowców wraca z radością do krainy swych czubatych przodków. A powrót ten, choć radosny, wcale nie jest taki łatwy. Po pierwszych latach euforii i zachwytu kurami czubatymi, zapał hodowców nieco ostygł.

Skąd pochodzą kury czubate?
(...)

Czubatki dzisiaj
(...)

Chów, hodowla, utrzymanie
Kury białoczube hoduję od wielu lat i jestem wierny tej rasie. Białoczuby urzekły mnie swoją urodą oraz pewną nieporadnością, która wynika z nienaturalnej wielkości białego czuba, ograniczającego pole widzenia. Materiał zarodowy sprowadziłem z Niemiec, a w ostatnim czasie (dzięki uprzejmości kol. S.Roszkowskiego), włączyłem do hodowli niezwykłej "angielskiej" urody koguta, który wywarł mocne piętno na urodzie potomstwa. Z tego względu, że jest to niewielka hodowla, stosuję lęgi naturalne. Na kwoki wykorzystuję też "zwykłe kurki liliputki", które są bardzo troskliwymi matkami. Co ciekawe moje „mamki” posiadają niewielkie szczątkowe czubki. Panuje powszechna opinia, że kury białoczube nie kwoczą, jednak opierając się na własnej praktyce hodowlanej muszę temu zaprzeczyć. Jeżeli kurce białoczubej stworzy się optymalne warunki do składania jaj, to "bezobjawowo", czyli bez typowego kwoczenia, dyskretnie usiądzie na jajkach i wyprowadzi młode. Dopiero po wylęgu młodych ujawnia się u niej pełny instynkt macierzyński i słychać charakterystyczne "kwoczenie". Instynkt macierzyński nie ujawnia się jednak u wszystkich kur. W ostatnim sezonie lęgowym „zakwoczyły” mi dwie młode kurki, które z wielką pasją wysiadywały jaja, a następnie opiekowały się własnym potomstwem.
Moje kurki korzystają systematycznie z wybiegu, z wielką pasją "pasą" się na trawniku, grzebią też w ziemi i zażywają kąpieli słonecznych w swoich ulubionych dołkach. Specjalnie dla nich sieję sałatę, szpinak, jarmuż. Dostają też tartą marchew, cebulę, dynię, kabaczki, ogórki i kurzy przysmak - jabłka.
Starte warzywa mieszam z karmą granulowaną, dietę tą uzupełniam dobrej jakości pszenicą, którą kury uwielbiają. Raz w tygodniu podaję namoczone czerstwe pieczywo, które też mieszam z warzywami lub granulatem. Cyklicznie też podaję z wodą do picia różne witaminy.
Zachęcam wszystkich hodowców, aby kurzą dietę uzupełniali jabłkami, oprócz witamin dostarczamy kurom "zajęcia". Przyzwyczajenie to ma również duże znaczenie przy sprzedaży i wysyłce ptaków na duże odległości. Przepisy wymagają zapewnienia kurom wody i karmy na czas transportu i wtedy najlepszym rozwiązaniem jest przywiązanie sznurkiem do ścianki pudełka 1-2 jabłek. W ten sposób zabezpieczamy kurkom minimum bytowe, dajemy "zajęcie" oraz zmniejszamy stres transportowy. Ja ten sposób stosuję od lat z pozytywnym skutkiem.

Pomieszczenia do hodowli kur
(...)

Profilaktyka zdrowotna

(...)






Tekst i zdjęcia:
Zbigniew Gilarski


cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 01/2009 (120))










gołąbek

Gołąbeczek malutki





Jest to jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny gołębiowatych (Columbidae), chociaż nie najmniejszy. Mniejszym jest gołąbeczek karłowaty (Columbina minuta).


Charakterystyka

Gołąbeczki malutkie osiągają 16-17 cm długości, charakteryzują się krótkimi skrzydłami i krótkim (7 cm) zaokrąglonym ogonem. Opisywane niekiedy pod nazwą rodzajową Columbigallina.
Gołąbeczki malutkie występują w różnych środowiskach: na sawannach, na otwartych obszarach piaszczystych, obrzeżach lasów, polach uprawnych, na wybrzeżu, a także w bliskim sąsiedztwie ludzi (ogrody, wsie i miasta).
Te mniejsze od szpaka gołębie żywią się urozmaiconym pokarmem, głównie drobnymi nasionami wielu gatunków traw i chwastów oraz ziarnem zbóż i odpadkami na terenach zamieszkałych przez ludzi, drobnymi jagodami, owadami i małymi muszelkami.
Podczas tokowania samiec z nastroszonymi piórami chodzi za samicą, wykonując ukłony i nieustannie woła miękkim, wysokim głosem, dwusylabowe „kuu-uu, kuu-uu”. Tokowanie odbywa się zwykle na ziemi, jednak do zbliżenia partnerów dochodzi na gałęzi. Gołąbeczki malutkie gniazdują w dowolnej porze roku przy obfitości urozmaiconego pokarmu. W sezonie mogą odbyć cztery postępujące po sobie lęgi, wykorzystując to samo gniazdo, które budują na ziemi bądź w gęstym krzewie. Często korzystają także z opuszczonych gniazd innych gatunków ptaków. Gniazdo zbudowane na ziemi, to małe zagłębienie wyłożone niewielką ilością trawy, chwastów, włókna palmowego i igieł sosny. W krzewie budują luźną platformę z gałązek i igieł sosny i wyścielają ją trawą. W zniesieniu zwykle dwa białe jaja o średnich wymiarach 21,9x16,2 mm. W rzadszych przypadkach może być jedno, a niekiedy nawet trzy jaja. Wysiadują oba ptaki na zmianę przez 12-13 dni, po czym klują się pisklęta. W pierwszych dniach życia, tak jak inne gatunki gołębi, karmione są przez rodziców kaszowatą wydzieliną wola, zwaną potocznie papką.
gołąbek Gołąbeczki malutkie prowadzą osiadły tryb życia, widywane w parach lub niewielkich grupach. Spłoszone odlatują zygzakiem, gwałtownie uderzając skrzydłami.
Samiec podgatunku nominalnego szarobrązowy z winnoczerwonym odcieniem. Na wolu i piersi każde pióro z ciemnobrązowym środkiem, co tworzy rysunek łuskowania. Kark z niebieskawym odcieniem, na pokrywach skrzydeł czarne plamki. Lotki pierwszego rzędu rdzawobrązowe z czarnym obramowaniem po zewnętrznej stronie i czarnymi końcami, co wyraźnie widać podczas lotu ptaka. Sterówki czarnobrązowe, na zewnętrznych końcach skrajnych, biała plama. Tęczówki czerwone, dziób pomarańczowy z czarnym końcem, nogi różowo-czerwone.
Samice i osobniki młodociane jaśniejsze od samca, bardziej szare, na pokrywach skrzydeł mniej czarnych plamek.







Występowanie
Zasięg występowania gatunku rozciąga się od południowych rejonów Ameryki Północnej przez Amerykę Środkową po północne obszary Ameryki Południowej. Rozróżnia się osiemnaście podgatunków:

1. Columbina passerina passerina - żyje na wybrzeżu Południowej Karoliny po południowowschodni Teksas.
2. Columbina passerina bahamensis - żyje na wyspach Bahama i Bermudach.
3. Columbina passerina insularis - na Kubie, Haiti i niektórych pobliskich wyspach.
4. Columbina passerina jamaicensis - na Jamajce.
5. Columbina passerina navassae - na wyspach Navassa.
6. Columbina passerina exigua - występuje na wyspach Wielka Inagua i Mona.
7. Columbina passerina portoricensis - w Porto Rico i pobliskich wyspach.
8. Columbina passerina nigrirostris - na Saint Croix i północnych Małych Antylach.
9. Columbina passerina trochila - na Martynice.
10. Columbina passerina antillarum - południowe Małe Antyle.
11. Columbina passerina palescens - na obszarze od południowej Arizony i południowego Teksasu po Honduras i Gwatemalę.
12. Columbina passerina socorroensis - na wyspie Socorro.
13. Columbina passerina neglecta - od Hondurasu po Kostarykę.
14. Columbina passerina albivitta - północna Kolumbia, Wenezuela i Małe Antyle.
15. Columbina passerina parvula - dolina górnego biegu rzeki Magdalena w Kolumbii.
16. Columbina passerina nana - zachodnia Kolumbia.
17. Columbina passerina quitensis - środkowy Ekwador.
18. Columbina passerina griseola - południowa Wenezuela, Gujana i Bahia (jeden z 26 stanów Brazylli).


Chów wolierowy
(...)






Andrzej Jarosz

cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 01/2009 (120)








daniel

Daniele w hodowli zagrodowej

Daniel (Dama dama) jest przedstawicielem rodziny jeleniowatych (Cervidae) z rzędu parzystokopytnych (Artiodactyla). Choć od dawna żyje w Polsce na wolności nie jest naszym rodzimym gatunkiem. Pierwotnie występował na terenach Azji Mniejszej i w rejonie Morza Śródziemnego. W średniowieczu daniele przywieziono do Europy Środkowej, w tym do Polski. Początkowo trzymane w królewskich i magnackich zwierzyńcach szybko trafiły na wolność. Okazało się, że nasze warunki klimatyczne bardzo im odpowiadają. Obecnie zwierzęta te najliczniej występują w lasach Wielkopolski, Pomorza i Śląska. Posiadają status zwierzyny łownej i są chronione zgodnie z wytycznymi prawa łowieckiego. Bywają chętnie wprowadzane na nowe łowiska, ponieważ (w porównaniu z innymi jeleniowatymi) są stosunkowo mało kłopotliwe i czynią niewielkie szkody w gospodarstwie leśnym. Poza tym znacznie lepiej niż jeleń czy sarna przystosowują się do bytowania w typowych borach sosnowych. Na wolności bytują w stadach (chmarach) składających się z kilkunastu-kilkudziesięciu samic, cieląt oraz zeszłorocznej młodzieży prowadzonych przez doświadczoną łanię zwaną licówką.
daniel

Opis gatunku
(...)

Hodowla zagrodowa
Jeszcze kilka lat temu hodowla danieli była zarezerwowana dla ośrodków związanych z łowiectwem oraz innych wyspecjalizowanych instytucji. Dopiero „Ustawa o organizacji i rozrodzie zwierząt gospodarskich” z 2002 r. zaliczyła je do zwierząt gospodarskich i zaklasyfikowała ich hodowlę jako działalność rolniczą. Od tego czasu w Polsce powstało wiele hodowli danieli i zainteresowanie nimi stale rośnie. Zwierzęta te dostarczają cennego i bardzo smacznego mięsa oraz wartościowych skór, poza tym, w regionach agroturystycznych stanowią dodatkową atrakcję dla gości pensjonatów. Co więcej, ich hodowla nie jest trudna i nie wymaga zbyt wielkich nakładów finansowych.
Daniele hoduje się w systemie zagrodowym. Zgodnie z przepisami minimalna wielkość zagrody wynosi 1 ha niezależnie od liczby sztuk w stadzie, przy czym zagęszczenie zwierząt nie może przekroczyć 15 szt./ha. Wskazane jest, aby była zlokalizowana w spokojnej okolicy z dala od ruchliwych dróg. Musi być ona otoczona mocnym i trwałym ogrodzeniem o wysokości min. 2 m. Zwierzętom należy zapewnić stały dostęp do wody oraz, w okresie od maja do października, do pastwiska. Daniele nie wymagają budynków, wystarczy jedynie nieco drzew lub krzewów stanowiących ochronę przed wiatrem i nadmiernym nasłonecznieniem. Optymalnym rozwiązaniem jest zbudowanie systemu zagród połączonych ze sobą korytarzami i podzielonych bramami tak, aby mogły być one naprzemiennie użytkowane przez zwierzęta. Do ogrodzenia zagrody najlepiej wykorzystać wysokiej jakości siatkę naciągniętą na masywne i wkopane głęboko w ziemię słupki drewniane.
Daniele doskonale czują się w stadzie złożonym z 20-30 łań i jednego byka. W okresie pastwiskowym - od maja do października - na dobrej jakości pastwiskach nie wymagają dokarmiania. Wystarczy zainstalować lizawki solne zawierające niezbędne dodatki mineralne. Natomiast w okresie jesienno-zimowo-wczesnowiosennym podstawę wyżywienia powinno stanowić dobrze wysuszone siano lub sianokiszonka pozyskiwane z czystych łąk. Na jedną dorosłą łanię należy przewidzieć ok. 2 kg siana dziennie, a na byka 4-5 kg. Dodatkowo można podawać pasze treściwe w postaci ziarna zbóż (przede wszystkim owies, a także jęczmień, pszenżyto, kukurydza). Wartościowym dodatkiem do diety są żołędzie i kasztany, a także - w małych ilościach - warzywa okopowe. Dobrze i obficie karmione daniele nie sprawiają większych kłopotów hodowlanych - ich choroby w warunkach chowu zagrodowego należą raczej do rzadkości.


Rozród
(...)


Jak założyć hodowlę?
(...)


Pożytki z danieli
(...)







tekst:
dr wet. Joanna Zarzyńska
Wydział Medycyny Weterynaryjnej SGGW
dr Paweł Zarzyński

cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 01/2009 (120)









Zęby królika

Zęby królika

Zęby rosną królikom przez całe życie. Cecha ta upodabnia je do gryzoni. Była też jednym z powodów, dla których systematycy przed laty włączyli króliki i ich krewniaków do rzędu gryzoni (Rodentia). Dopiero późniejsze badania pokazały, że króliki oraz inne zającowate różnią się od gryzoni na tyle, że konieczna była rewizja taksonomiczna. Po rozdzieleniu tych dwóch kategorii zwierząt „wszyscy krewni i znajomi królika” trafili do rzędu zajęczaków (Lagomorpha), do którego należą dwie rodziny – szczekuszkowate (Ochotonidae) i zającowate (Leporide). Zatem króliki są zajęczakami, a nie gryzoniami. Tym, co wyróżnia zajęczaki od gryzoni, są między innymi… zęby. W odróżnieniu od gryzoni wszystkie zajęczaki mają dwie pary siekaczy w górnej szczęce.


Garnitur zębów
(...)

Ścieranie zębów
(...)

Nabyte wady zgryzu
(...)

Wady wrodzone
Drugą przyczyną nadmiernego wyrastania zębów mogą być wady zgryzu uwarunkowane genetycznie. Wydaje się, że jednym z powodów występowania tej wady może być hodowla ukierunkowana na selekcję cech odpowiadających wyobrażeniom króliczego piękna, takim, jak na przykład okrągłe głowy o skróconej i poszerzonej części twarzowo-nosowej, tak zwany „koci łeb”. W tym przypadku zmieniają się proporcje długości poszczególnych kości czaszki, w tym kości szczęk.
Niezależnie od tego zagadnienia zdarzają się u królików wrodzone deformacje zgryzu uniemożliwiające prawidłowe ścieranie siekaczom, które stale rosnąc osiągają rozmiary i kształty poważnie utrudniające lub uniemożliwiające pobieranie pokarmu. Wielu hodowców twierdzi, że przyczyną tej wady jest kojarzenie osobników w bliskim pokrewieństwie. (Przykładem tego u ludzi była królewska rodzina Habsburgów, w której zawierano związki małżeńskie w bliskim pokrewieństwie. Wielu członków rodziny cechował prognatyzm - w tym wypadku wysunięta żuchwa, oraz tak zwana "habsburska warga"). Miałem nieszczęście trafić na parę królików, która dawała dość duży procent potomstwa z wadą zgryzu. W ich rodowodach pojawiał się ten sam przodek.
Należy jednak zakładać, że jeśli w danej linii królików nie ma genów sprzyjających wzmacnianiu takiej cechy, to może ona po prostu nie wystąpić nawet przy kojarzeniu krewniaczym. Z drugiej strony, odwołam się znów do własnych obserwacji, widywałem przypadki dotkniętego wadą zgryzu potomstwa rodziców z dwóch różnych ras i pochodzących z odległych zakątków Europy. O bliskim pokrewieństwie nie mogło być mowy.


Postępowanie
(...)







Tekst:
Tomasz Orłowski
Zdjęcia:
Barbara Orłowska
cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 01/2009 (120)

cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 12/2008 (119)









Powrót do archiwum

Strona główna





Wydawnictwo Fauna&Flora Adres: 45-061 Opole ul. Katowicka 55. Tel. 077/402-54-32. Tel./fax: 077/402-54-31. e-mail:redakcja@faunaflora.com.pl
Redakcja gazety: zespół. Redaktor naczelny: Marek Orel, mobil 0608 527 988. Redaktor techniczny: Janusz Wach, mobil 0606 930 559. Korekta: Iwona Stefaniak.