darewit Gielda Nierada Inkubatory do jaj animar terrarystyka Poid?a, karmid?a, inkubatory, siatki
(zwierz?ta, og?oszenia)
Og?oszenia, zwierz?ta,

Grudzień 2009





paw, pawie, pawia,

Paw indyjski

Wstęp

W 1963 r. rząd Indii ustanowił pawia indyjskiego (Pavo cristatus) narodowym ptakiem tego kraju. Wybór był trudny, bowiem konkurentem pawia był indyjski drop. Kwestia ta była szeroko dyskutowana na forum indyjskiej rady ochrony przyrody. Ostatecznie wybrano pawia, który cieszy się większą popularnością wśród mieszkańców niż drop.
Paw jest boskim stworzeniem w mitologii Indii. Kiedy bogowie przyjmowali wygląd różnych ptaków Devradzh Indra wybrał najpiękniejszego, właśnie wygląd pawia. Od tej pory, kiedy bóg Indra nie wysyła deszczu na ziemię, wszystkie pawie zaczynają z radości tańczyć, co jest niezwykłym widokiem, ale tylko dla bogów.
Związek boga Kriszny z pawiem jest naprawdę wielki i bardzo złożony. Nawet niewprawny obserwator zauważy, że fryzura Kriszny jest zawsze ozdobiona pawimi piórami. Opowiadają, że kiedy Kriszna zalecał się do Radhy, tańczył jak paw. Dlatego też wejścia do świątyń poświęconych Krisznie ozdobione są malowidłami przedstawiającymi pawie. W słynnej epopei Ramajana jest wiele odniesień do pawia. Funkcjonuje również opowieść ludowa, wchodząca w skład świętych ksiąg buddyzmu, należąca do zbioru Jataka, a nazwana Mach-Mor. W niej opowiada się o tym, że Budda zanim stał się człowiekiem, był złotym pawiem. W mitologii buddyjskiej paw przedstawiany jest jako symbol współczucia i czujności. Wiele buddyjskich nauk, narodowych bajek zawiera odniesienia do roli i znaczenia pawia.
Paw od niepamiętnych czasów stał się symbolem wielu aspektów życia Hindusów. Przykłady można znaleźć w rzeźbie, malarstwie, plastyce, biżuterii, artystycznym rzemiośle, muzyce, tradycji etc. Wszystko to dowodzi, że społeczeństwo Indii od wieków zafascynowane było i nadal jest pawiem.

Ogólna charakterystyka
(...)

Rozprzestrzenienie
(...)

Obraz życia
(...)



Paw, pawie, pawia, Rozmnażanie

Paw jest gatunkiem poligamicznym, samiec gromadzi przy sobie niewielki haremik składający się 3-5 samic. W środowisku przyrodniczym samiec osiąga dojrzałość płciową w wieku 2 lat. W warunkach hodowlanych również, lecz niektóre dojrzewają o rok później. Często nieuczciwi handlowcy wyrywają rocznym samcom pióra nadogonowe, by pobudzić wyrastanie długich, charakterystycznych piór. To wielce naganny proceder. Bowiem młody paw wygląda na dwuletniego i za takiego jest sprzedawany, a jest jednorocznym. Zazwyczaj jeszcze niedojrzałym płciowo.
Samiec przez 1,5 roku ubarwieniem jest podobny do samicy. Ledwie w drugim roku wyrastają mu wydłużone pióra nadogonowe, lecz okazały wachlarz pojawia się dopiero w trzecim roku. Okres lęgowy pawi trwa od kwietnia do września. W tym czasie samica składa 3-5 dość dużych jajek (wielkości indyczych). Jajka znosi co drugi dzień. Jaja są jasnej barwy, czasem nieznacznie kropkowane. Gniazdo nie jest wcale jakoś specjalnie przygotowywane przez samicę. To zwykle niewielki dołek miedzy krzakami, czasem rozwidlenie grubych gałęzi, a nawet opuszczone gniazdo ptaka drapieżnego. U znajomego rok rocznie pawica składała jaja w skrzyni w stodole. Bardzo wysoko. W żaden sposób nie zauważył, a bardzo pragnął, jak pisklęta "zlatują" z tej wysokości. Nigdy żadnemu się nic nie stało!
W hodowlach bywa jaj więcej. Niektórzy hodowcy wypatrzywszy miejsce podbierają jajka. Wówczas samice nierzadko składają nawet do 12 jajek. Okres inkubacji trwa 28 -30 dni. W trakcie tokowania samiec rozpościera pióra w kształcie imponujących rozmiarów wachlarza. Ale jak na ironię cały czas obraca się tyłem do samicy, potrząsając piórami, co powoduje specyficzny szum. Ach te samice. Zawsze chcą widzieć coś mało istotnego. Nieprawdaż? Pawice nie zwracają wcale uwagi na piękne oczka na piórach. One są zainteresowane właściwymi piórami ogonowymi, na dodatek widzianymi od tyłu, szczególnie wpływa na nie kontrastujący puszek na dwóch środkowych czarnych. I kto tu zrozumie samice?
Moja starsza pawica rok rocznie w czasie lęgów w czerwcu gdzieś znika. W zeszłym wysiadywała jajka z dala od domu na terenie zarośniętego, zaniedbanego rumowiska. Pewnej nocy usłyszałem jej przeraźliwe nawoływanie. Siedziała na dachu domu sąsiada. Pomyślałem: - muszę coś zrobić, bo wszystkich wokoło pobudzi. Zaświeciłem w jej kierunku mocną latarką. Zobaczyłem, że na głowie i szyi jest pokrwawiona. No to koniec. Po pisklętach i po samicy. Nagle na całej ulicy zgasło światło. Samica zamilkła. Zastanawiałem się:- Pewnie frunąc uderzyła o druty. Jeszcze raz zaświeciłem. Siedzi na dachu. Jakaż ulga. Rano już jej nie było. I nie pokazała się przez dwa kolejne dni. W trzecim dniu przybiega do mnie sąsiadka: - Panie Marku u mnie na ogródku spaceruje pawica z trzema pisklętami. Nie do wiary. Przecież przez całą noc jajka nie były ogrzewane. A jednak pisklęta się wykluły. Przypuszczam, że jakiś drapieżnik, może nawet kot, zaatakował w nocy siedzącą pawicę. Może jajek było więcej? Najważniejsze - wyrosły trzy pawie.

Genetyka - mutacje pawia indyjskiego
(...)

Zakończenie
(...)





Dr Marek Łabaj




cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 12/2009 (131)













Kuraki

Kuraki naszych lasów



Las to jedno z bardziej fascynujących ptasich siedlisk. Może wzbudzać w nas strach, podziw, może nas oczarowywać swą urodą i tajemniczością. Jedno jest pewne, jest to skarbnica ptasich istot. To tu, mają one ogromne możliwości, ukrycia się przed ludzkim wzrokiem. Mogą być wszędzie – wysoko na gałęzi drzewa, wśród krzewów, czy pod liśćmi paproci. Jeśli na chwilę staniemy i w skupieniu wsłuchamy się w otaczającą nas przestrzeń, to zaraz usłyszymy śpiew, stukanie dzięcioła, czy trzepot skrzydeł ptaków figlujących wśród gałęzi. Jednymi z leśnych "lokatorów" są kuraki.
W Polsce ich przedstawicielami są: głuszec, cietrzew i jarząbek.
Z tych trzech gatunków, tylko jarząbek jest ptakiem łownym o względnie stabilnej liczebności i zasięgu, chociaż też bez rewelacji. Niestety, liczebność dwóch pierwszych gatunków bardzo spadła na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Zmniejszał się zasięg ich występowania, a populacje izolowane powoli wymierały. Oba te ptaki w rozumieniu prawa nie są gatunkami łownymi.
Co przyczyniło się do tak drastycznego spadku liczebności?
Można mówić, o co najmniej kilku przyczynach:
* niszczenie obszarów zajmowanych przez ptaki - wycinanie lasów, wypalanie zakrzewień i pól, wzrost zaśmiecenia i zanieczyszczania środowiska, chemizacja rolnictwa, rozwój sieci szlaków turystycznych i tras narciarskich w miejscach życia ptaków,
* stawianie ogrodzeń z siatki, na którą ptaki wpadają i ranią się, albo giną,
* kwaśne deszcze - niszczą lasy, runo leśne - środowisko, w którym żyją ptaki powoli zamiera, a wraz z nim one,
* zmiany klimatyczne - deszcz, wiatr, śnieg zakłócają, a nawet przerywają przebieg toków, co wpływa na wyniki rozrodu,
* pojawienie się nowych drapieżników np. zbiegłych z hodowli zwierząt futerkowych,
* zbyt intensywna penetracja tokowisk i miejsc lęgowych przez ludzi - to bardzo płochliwe osobniki, pojawienie się człowieka na tokowisku może doprowadzić do tego, że ptak już tam nie powróci.

W 1995 roku cietrzewie i głuszce, oraz rejony ich występowania objęto ochroną prawną. Niestety ochrona bierna okazała się niewystarczająca, bo liczebność ptaków nadal spadała. Pod koniec lat 90. XX wieku rozpoczęto działania w zakresie ochrony czynnej, mającej na celu tworzenie naturalnych biotopów, ochronę już istniejących, a także redukcję drapieżników, na obszarach naturalnego występowania obu gatunków, czyli w rejonach Podlasia, Mazur, Lubelszczyzny, Kielecczyzny, Beskidów, Tatr i Karkonoszy.

(...)


CIETRZEW - ptak z lirowatym ogonem
(...)


GŁUSZEC - największy z polskich i europejskich kuraków
Mowa tu niewątpliwie o głuszcu. Tak jak i cietrzew nie jest on ptakiem łownym. Zamieszkuje najczęściej stare bory sosnowe i świerkowe, lasy mieszane o bogatym poszyciu. Na tokowiska najczęściej obiera małe, leśne polanki, piaszczyste wzniesienia zazwyczaj graniczące z mokradłami. W Polsce występuje w kilku izolowanych populacjach w Puszczy Augustowskiej, Solskiej, w Karpatach Zachodnich, Sudetach i Borach Dolnośląskich oraz Beskidach
Jego rozmiary są imponujące, samiec osiąga, bowiem jakieś 100 cm długości, samica jest nieco mniejsza ma około 65 cm. Waga też jest niczego sobie odpowiednio 6, 5 kg oraz 2,5 kg. Dymorfizm płciowy zaznacza się także w ubarwieniu. Samce robią wrażenie, mimo że ich kolorystyka jest raczej skromna. Skrzydła i grzbiet są ciemno brązowe, a głowa i szyja czarne z szarymi cętkami. Ogon czarny, ale z białymi plamkami. Spód ciała także ciemny. Głowę zdobi jasny dziób oraz czerwone, wyraźne plamy nad oczami. Dziób jest krótki, lekko zagięty, dość masywny i mocny.
U samców jak i u samic raz w roku, w okresie lata dziób ulega złuszczeniu. Na podstawie dzioba określamy wiek ptaka. Samica, czyli głusza występuje w barwach szarych i ciemnobrązowych z rdzawo - białymi prążkami na grzbiecie i spodzie ciała. Mają doskonały wzrok i słuch. Latają niechętnie i tylko na niewielkie odległości, czyniąc przy tym wiele hałasu. Ptaki te prowadzą skryty tryb życia. W ciągu dnia żerują na ziemi, a wieczorem udają się na drzewa, gdzie wśród koron, na gałęziach spędzają noc. Bardzo przywiązują się do miejsca, w którym żyją, a nawet do określonych gałęzi.
Głuszce, tak jak i inne kuraki mają długie jelito ślepe, co wiąże się z rodzajem pokarmu jaki spożywają, czyli z pokarmem roślinnym. Do ich przysmaków należą: borówki, owoce leśne, krwawnik pospolity, pędy sosny, wierzby, jarzębiny, buku a także koniczyna, babka, dzika róża itd. Ze smakiem spożywają też mrówki. Zimą jedzą głównie igły sosen i świerków. Aby strawić ten rodzaj pokarmu, połykają drobne kamyczki, które miażdżą w żołądku twarde części roślin. Ilość połykanych gastrolitów, na przestrzeni roku jest różna. Najwięcej kamyków do żołądka trafia w okresie jesienno-zimowym. Pokarm roślinny nie jest zbyt energetyczny, więc ptaki muszą go spożyć dość sporo, aby zaspokoić swoje potrzeby.
W okresie kwietnia i maja odbywają się toki. Nad ranem, samiec siedząc na drzewie rozpoczyna tokowe rytuały - stroszy skrzydła, ogon rozkłada w wachlarz, wyciąga głowę. Wydaje przy tym charakterystyczne, ciche odgłosy podzielone na trzy bądź cztery części. W ostatniej części śpiewu, trwającej maks. do 2 sekund, ptak przestaje reagować na bodźce zewnętrzne - głuchnie – stąd nazwa gatunku. Gdy samice pojawiają się na tokowisku, dochodzi do kopulacji, ale już na ziemi. Lęgi przypadają na maj. Samica składa 6-12 jaj, w gnieździe zlokalizowanym najczęściej wśród krzewów, w gęstych zaroślach. Jaja wysiadywane są przez samicę, przez okres 4 tygodni. Niestety, wśród piskląt głuszców jest bardzo wysoki wskaźnik śmiertelności. Co jest tego przyczyną?
Młode po wykluciu, bardzo szybko rosną. W tym okresie potrzebują bardzo dużo pokarmu głównie larw owadów, mrówek itp. Stopniowo przechodzą na dietę roślinną. Źródłem odpowiedniego pokarmu są borowiny, jagodziny, a także roślinność bagienna. Bardzo ważne jest, aby różnorodność gatunkowa podszytu była zgodna z zapotrzebowaniem ptaków. Na odchów młodych mają też wpływ warunki pogodowe. Obfite opady deszczu i niskie temperatury w czerwcu, powodują wysoki stopień śmiertelności. Ważne, więc aby drzewostan był zróżnicowany wiekowo, głównie chodzi tu o podszyt świerkowy. Warto zwrócić uwagę na to, aby na terenach zajmowanych przez głuszce, występowały zarówno pojedyncze drzewa jak i zwarte ich grupy. W ten sposób, młode ptaki będą miały możliwość, schronienia się przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi.
Ostatnim dość sporym zagrożeniem są drapieżniki, które zjadają jaja i młode. Uzasadniona jest, więc ich redukcja w rejonach występowania kuraków.

SKRZEKOTY
(...)

JARZĄBEK - najmniejszy, najskromniejszy
(...)




Hanna Szefler
Mgr inż. Zootechnik

cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 12/2009 (131)










amazonka

Amazonki




Dzieci dżungli

Amazonki (Amazona) są grupą dużych południowo- i środkowoamerykańskich papug o charakterystycznym kształcie i ubarwieniu. Ich "cechy firmowe" to krępe ciało o krótkim ogonie oraz zielony kolor stanowiący podstawę ubarwienia tych ptaków. Znanych jest 28 gatunków amazonek, spośród których co najmniej kilka regularnie hoduje się w domach jako zwierzęta ozdobne. Ze względu na wrodzoną inteligencję, wspaniałe ubarwienie oraz zdolność do naśladowania mowy stanowią one poszukiwane ptaki towarzyszące. Są przy tym mało kłopotliwe w utrzymaniu oraz bardzo przywiązują się do swoich opiekunów. Decyzja o zakupie takiego niezwykłego przyjaciela powinna być jednak dobrze przemyślana, a nie wynikać z impulsu chwili bowiem duża papuga jaką jest amazonka wymaga odpowiedniego traktowania oraz poświęcenia jej sporej ilości czasu. Poniżej przedstawimy kilka najczęściej spotykanych w amatorskich hodowlach oraz - naszym zdaniem - najciekawszych gatunków tych pięknych ptaków i opowiemy o warunkach jakie należy im zapewnić w domu.

PRZEGLĄD GATUNKÓW Amazonka niebieskoczelna

Do najczęściej spotykanych w handlu amazonek należy amazonka niebieskoczelna (Amazona aestiva). Pochodzi z północno-wschodniej Brazylii, Paragwaju i północnej Argentyny. Dorasta do 37 cm długości. Samce prawie nie różnią się zewnętrznie od samic. Kark, grzbiet, skrzydła, piersi i brzuch są intensywnie zielone, przy czym obwódka każdego pióra jest nieco ciemniejsza, dzięki czemu powstaje charakterystyczny, siatkowaty rysunek. Nasada dzioba i przednia część czoła są bladoniebieske (stąd nazwa). Środkowa część głowy, okolice oczu oraz policzki i podgardle mają barwę jaskrawożółtą. Pióra na wygięciu skrzydeł oraz część lotek są intensywnie czerwone (tworzą "lusterko" na skrzydle charakterystyczne dla wielu gatunków amazonek). Czerwony kolor występuje również u nasady piór na wewnętrznej stronie ogona. Znanych jest zresztą wiele odmian barwnych - u niektórych z nich zewnętrzne lotki są niebieskie, u innych w skrzydłach występują także pióra żółte. Co więcej, w hodowli uzyskano kilka ciekawych mutacji barwnych. Samce są nieco większe od samic, z reguły odrobinę intensywniej ubarwione, zaś żółta część ich głowy zajmuje większy obszar. Są to jednak różnice dość subtelne, trudne do stwierdzenia zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z pojedynczą papugą.
Amazonka niebieskoczelna jest mieszkańcem górnego piętra lasów tropikalnych. Ptaki te żywią się nasionami, owocami, młodymi pędami roślin, a także larwami owadów. Gniazdują w dziuplach drzew oraz w szczelinach skalnych. Samica składa najczęściej trzy jaja i wysiaduje je samodzielnie przez ok. 29 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 9 tygodniach. Pierwsze papugi tego gatunku sprowadzono do Europy już w XVII w. Bardzo szybko zyskały popularność, bowiem stosunkowo łatwo oswajały się i uczyły ludzkiej mowy. Do dzisiaj stanowią bodaj najchętniej hodowany gatunek tych papug. Należą do ptaków bardzo odpornych, wytrzymałych na chłody i możliwych do przetrzymywania przez większą część roku w wolierze zewnętrznej.

amazonki Amazonka żółtoramienna

Kolejnym pospolicie spotykanym w hodowli gatunkiem jest amazonka żółtoramienna (Amazona barbadensis). Pochodzi z Wenezueli i Antyli. Dorasta do 33 cm długości. Odznacza się stosunkowo masywnym ciałem o małej, niebieskawej plamie u nasady dzioba, żółtym czole i obwódkach oczu, żółto opierzonych udach oraz żółtej górnej części skrzydeł (stąd nazwa). Poza tym skrzydła ozdobione są małym, czerwonym "lusterkiem". Samice przypominają z wyglądu samce, ich ubarwienie jest jednak mniej jaskrawe, jakby bardziej matowe, zaś pierś i brzuch mienią się niebieskawo (u samców niebieskawa jest tylko dolna część brzucha).
Ptaki te trzymają się zwykle słabo zalesionych okolic wybrzeża. Gniazdują w dziuplach drzew i w rozpadlinach skalnych. Samica składa od 2 do 4 jaj. Wylęgające się z nich młode przebywają ok. 2 miesięcy w gnieździe. Po jego opuszczeniu wyglądają prawie jak osobniki dorosłe, są jednak pozbawione niebieskich akcentów ubarwienia na brzuchu.


Amazonka kubańska
(...)

Amazonka tukumańska
(...)

Amazonka kurika
(...)

Amazonka żółtogłowa
(...)


POMIESZCZENIE
(...)

POKARM
(...)

ZACHOWANIE W NIEWOLI
(...)

ROZMNAŻANIE
(...)






dr wet. Joanna Zarzyńska
Wydział Medycyny Weterynaryjnej SGGW
dr inż. Paweł Zarzyński





cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 12/2009 (131)











"Obcy w naszych wodach"

Obcy KILKA SŁÓW WYJAŚNIENIA

W ostatnich latach na całym świecie obserwuje się gatunki zwierząt i roślin na terenach, na których wcześniej ich występowanie nie było odnotowywane. Przedstawiciele zarówno fauny jak i flory mogą zwiększać swój zasięg występowania w sposób naturalny jak i sztuczny (za sprawą przekształceń antropogenicznych). Naturalne zwiększanie areału występowania danego gatunku wiąże się z jego możliwością przystosowania do nowych warunków środowiska jakie zastaje na opanowywanym terenie. Antropogeniczne przyczyny pojawiania się nowych gatunków związane są m.in. z celową introdukcją w celach konsumpcyjnych lub sportowo - rekreacyjnych, bezmyślnym wypuszczanie gatunków hodowanych w domowych akwariach (powszechnie uznawanych za ozdobne), zwiększaniem zasięgu występowania na skutek budowy kanałów łączących szlaki żeglugi śródlądowej, dostaniem się nowych gatunków do wód wraz z materiałem zarybieniowym jak i na skutek transportu w wodach balastowych statków (w dwóch ostatnich przypadkach mówimy o tzw. zawleczeniu). Omawiając zagadnienie obcych gatunków należy rozróżnić pojęcia "gatunku inwazyjnego" od "gatunku obcego" gdyż zbyt często między tymi dwoma pojęciami stawiany jest znak równości. Jak podaje serwis internetowy www.iop.krakow.pl poświęcony omawianemu zagadnieniu "Gatunek obcy to gatunek lub niższy takson wprowadzony świadomie lub zawleczony przypadkowo przez człowieka poza zasięg, w którym występuję lub występował w przeszłości, włączając w to części, gamety, nasiona lub jaja, dzięki którym może on przeżywać i rozmnażać się. Nie dotyczy to jednak gatunków spontanicznie rozprzestrzeniających się poza ich dotychczasowe naturalne zasięgi, nawet gdy to wynika w jakimś stopniu z przekształcenia środowiska i krajobrazu (…) ani takich, które pojawiają się masowo nieregularnie i/lub w krótkich okresach (głównie owady i ptaki)." Gatunek inwazyjny natomiast "to taki, który we względnie szybkim tempie i dużej liczbie osobników kolonizuje nowe tereny i siedliska (...) wywołując przy tym negatywne, niekiedy katastrofalne efekty w ekosystemach i gospodarce. Inwazyjność dotyczy zarówno gatunków obcych, jak i rodzimych, poszerzających swój areał i/lub spektrum siedliskowe".
W tym krótkim artykule przybliżę szanownym czytelnikom sylwetki gatunków ryb z którymi możemy spotkać się np. podczas wakacyjnej wyprawy na ryby, a które w naszej rodzimej ichtiofaunie pojawiły się za sprawą ludzkiej ingerencji (czasami nie do końca przemyślanej).


obcy NIBY NASZE A JEDNAK OBCE

Wiele osób nie zajmujących się na co dzień zagadnieniami związanymi z ichtiologią czy chociażby wędkarstwem, nie zdaje sobie sprawy z tego, że dużo spośród znanych wszystkim od dziecka gatunków ryb które bardzo często goszczą na obiadowych i świątecznych stołach nie są naszymi rodzimymi gatunkami, lecz zostały wprowadzone wieki temu i tak bardzo wrosły w naszą tradycję i tożsamość że traktujemy je tak jakby były z nami od zawsze.


Karp
(...)

Karaś
(...)



obcy INNE GATUNKI

Trawianka
Spośród 81 gatunków ryb opisanych w podręczniku Brylińskiej "Ryby słodkowodne Polski" (2000), ponad 30% stanowią gatunki obce dla naszej ichtiofauny. Jednak nie wszystkie możemy uznać za inwazyjne. Niewątpliwie do inwazyjnych gatunków możemy zaliczyć od niedawna obserwowaną w naszych wodach trawiankę (Perccottus glenii), przybysza z dalekiego wschodu który prawdopodobnie za sprawą nieprzemyślanych czynów dobrodusznych akwarystów został wypuszczony z domowych hodowli. Niestety gatunek ten doskonale odnalazł się w nowych warunkach i stanowi realne zagrożenie dla wszystkich gatunków ryb które z nim współwystępują. Trawianka jest drapieżnikiem odzwierciedlającym się bardzo niską wybiórczością pokarmową (zje wszystko co tylko zdoła zmieścić w swoją wielką paszczę). Maksymalna wielkość osiągana przez ten gatunek nie przekracza 25 cm. Charakterystyczną cechą jest wspomniany ogromny wręcz otwór gębowy i ciało przystosowane do życia przy dnie. Trawianka zasiedla wszystkie rodzaje wód od rzek i jezior po stawy rybne w których sieje prawdziwe spustoszenie. Pojawienie się trawianki niesie nie tylko bezpośrednie zagrożenie dla rodzimych gatunków, ale także dla ich ikry. Kontrola liczebności trawianki na dzień dzisiejszy jest nie możliwa, a skuteczne zwalczanie utrudnione ze względu na wysoką odporność na wszelkie niekorzystne warunki i czynniki. Bardzo ważnym jest aby kontrolować materiał zarybieniowy, w którym mogą być młode osobniki. Warto pamiętać że i my możemy skutecznie walczyć z tym intruzem. Rozporządzenie Ministra rozwoju miast i wsi oraz regulamin amatorskiego połowu ryb PZW, zakazują wpuszczania obcych gatunków ryb (do łowiska i innych wód (jeżeli już złapiemy taką rybę to należy ją uśmiercić).

Innymi gatunkami, które stosunkowo niedawno pojawiły się w naszych wodach to kilka gatunków ryb z rodziny babkowatych (Gobiidae) (nad którymi intensywne badania prowadzą naukowcy z różnych ośrodków w kraju i zagranicą), czebaczek amurski czy muławka wschodniamerykańska. Co jakiś czas słyszymy również o złapaniu przez wędkarzy iście tropikalnych stworów (piranii czy południowo amerykańskich pielęgnic), jest to skutek wypuszczenia ich przez akwarystów, którzy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji jakie mogą wyniknąć z takiego zachowania. Wypuszczając jakiekolwiek zwierzę z domowej hodowli do środowiska, w którym wcześniej nie występowało nie możemy przewidzieć jak zachowa się w nowych warunkach. Na całym świecie liczne organizacje starają się walczyć z rozprzestrzenianiem nowych gatunków (w Australii za wypuszczenie złapanego karpia grozi kara bardzo wysokiej grzywny), zróbmy wszystko, aby stowarzyszenia te miały jak najmniej pracy.




tekst:
Michał Mięsikowski




cały artykuł jest opublikowany w najnowszym wydaniu f&f, nr 12/2009 (131)





Powrót do archiwum

Strona główna





Wydawnictwo Fauna&Flora Adres: 45-061 Opole ul. Katowicka 55. Tel. 077/402-54-32. Tel./fax: 077/402-54-31. e-mail:redakcja@faunaflora.com.pl
Redakcja gazety: zespół. Redaktor naczelny: Marek Orel, mobil 0608 527 988. Redaktor techniczny: Janusz Wach, mobil 0606 930 559. Korekta: Iwona Stefaniak.