Oczko wodne przed urlopem

Okres wakacyjny, to najczęściej sezon urlopowy. Na pewien czas właściciel ogródka lub stawku ogrodowego żegna się z miejscem, którym do tej pory starannie się opiekował. Wyjazd taki powinien poprzedzić okres przygotowawczy, w czasie którego trzeba wykonać wiele niezbędnych czynności, gwarantujących, że po powrocie zastaniemy wszystko w najlepszym porządku.
W pierwszej kolejności, trzeba z powierzchni wody usunąć nadmierną ilość rozrastających się roślin lub ich liści. Ponieważ silna aberacja słoneczna może przyczyniać się do rozwoju glonów, praktycznie przyjmuje się, że powierzchnię (lustro wody), pokrywać mogą liście roślin wodnych w około 50 - 60%, a pozostała część powinna być wolna od nich. Niedobór promieni słonecznych jest także szkodliwy. Podobny zabieg, trzeba będzie prawdopodobnie także przeprowadzić w strefie bagiennej. Tam, zwłaszcza przy zewnętrznej stronie pojawiać się będą nie proszeni goście (chwasty). Trzeba je dokładnie z tych miejsc usunąć. Zabierają one naszym podopiecznym jakże niezbędne składniki pokarmowe. Z drugiej strony szpecą one wygląd kompozycji. Aby w okresie kwitnienia niektórych gatunków roślin, zwielokrotnić ten efekt, trzeba pamiętać o potrzebie stałego wycinania przekwitniętych kwiatów, a także pojawiających się w tym czasie zalążków torebek nasiennych, owoców i uschniętych liści. Po oczyszczeniu terenu, słusznym postępowaniem wydaje się umiarkowane zasilenie roślin w składniki pokarmowe. Nie można też zapominać o otaczających strefę roślinach rosnących w kubłach. Najczęściej należą one do gatunków bardzo żarłocznych. W pojemnikach trzeba więc umieścić niewielką ilość wolno rozkładających się nawozów granulowanych (np. Azofoska, Agrofoska czy Osmcote). Przegląd urządzeń technicznych, to jedno z najważniejszych zadań poprzedzających urlop. Nie chodzi w tym wypadku o jakieś generalne remonty, lecz o niewielką kontrolę. Spowoduje to, że przez cały czas nieobecności opiekuna działać będą bez zastrzeżeń. Nie można także zapominać o dokładnym wyczyszczeniu substratów filtrujących, (zwłaszcza przeznaczonych do filtracji mechanicznej). Dzięki temu, zatrzymane w nich odpady organiczne nie będą podlegały rozkładowi. Tą drogą ustanie jedna z najpoważniejszych możliwości zatruwania wody nadmierną ilością związków azotowych. Nie można za to czyścić w filtrach, specjalnych komór do filtracji biologicznej. Jest to postępowanie ze wszech miar nie wskazane. Rozwijające się tam kolonie bakterii nitryfikacyjnych z rodzaju Nitrosomonas i Nitrobacter, nie powinny być niepokojone. Im będą one większe i liczniejsze, tym lepiej dla nas.
Na dwa dni przed wyjazdem trzeba pamiętać o skontrolowaniu jakości i składu wody za pomocą specjalnych testerów, ustalając obecnie posiadane pH, twardość i ilość związków azotowych. Można to uczynić przy pomocy odpowiednich testerów. Dzięki temu uzyskamy możliwość dokonania stosownych korekt, które najczęściej sprowadzają się do podmiany części wody na nową. Niezmiernie ważnym zadaniem, staje się w tym wypadku ustalenie w wodzie zawartości wspominanych już związków azotowych. Często występujące przekroczenie górnych dopuszczalnych granic powoduje poważne zagrożenia dla wszelkich żywych organizmów. Jednym słusznym i sprawdzonym rozwiązaniem, jest rozcieńczenie ich do zadawalającego stanu. Dzięki temu, znacznie szybciej i łatwiej będą mogły być one pobierane przez rośliny wyższe, które wykorzystają go do swego rozwoju. Takie postępowanie przeciwdziała też zjawisku zakwitu glonów, które nie mają możliwości prawidłowego rozwoju (brak zdolności do magazynowania związków azotowych), przegrywają tym samym konkurencję pokarmową z roślinami wyższymi.
Częściowa wymiana wody, przynosi także wymierne korzyści w przypadku hodowania w oczku lub stawku ogrodowym ryb, gdyż nadmiar związków azotowych przyczynia się bardzo efektywnie do obniżenia bariery immunologicznej (odpornościowej) u zwierząt. W omawianej sytuacji znacznie zwiększa się ryzyko zachorowania ryb na jedną z możliwych w takich momentach chorób. Najczęściej występującymi w tych okolicznościach chorobami są wszelkiego rodzaju bakteryjne zapalenia skóry oraz ospa rybia. Leczenie ich polega między innymi na poprawieniu warunków bytowych i zastosowaniu odpowiednich środków odkażających (np. TROPICAL DESIN POND). W takich sytuacjach szczególnego znaczenia nabiera szybkość i zdecydowanie w działaniu. Przewlekłe stany zapalne i zaawansowane objawy prowadzą do śmierci naszych ulubieńców.
Nie można też zapomnieć o zwalczaniu pojawiających się szkodników, tak, by w czasie braku właściwego nadzoru nie nastąpiły żadne kataklizmy. W tym wypadku najbardziej groźnym szkodnikami są mszyce, przędziorek chmielowiec i pokrewne mu gatunki, a także choroby grzybicze np. rdza. Najbardziej widocznymi symptomami, są w tym wypadku różne nienaturalne przebarwienia liści, występujące w nich dziury, plamy lub inne deformacje. Zapobiegawcze spryskanie roślin odpowiednimi preparatami tuż przed wyjazdem, wydaje się postępowaniem bardzo pożądanym.
Największym problemem w tym okresie, będzie odpowiednie nawodnienie terenu, sąsiadującego ze strefą bagienną. Przesuszenie go, może doprowadzić do nieodwracalnych szkód. Istnieje szereg rozwiązań technicznych, mających zapobiec temu zjawisku. W niektórych przypadkach, mogą to być drogie elektroniczne urządzenia, inne są znacznie prostsze. Wydaje się, że w tym wypadku, niezastąpiona może się jednak okazać pomoc sąsiada lub innej zaprzyjaźnionej osoby, która wyrazi zgodę na doglądanie naszego gospodarstwa.
Najmniej w tym wypadku kłopotliwe są ryby, które dobrze do tej pory karmione, mogą spokojnie obejść się bez intensywnego karmienia przez okres 2 - 3 tygodni. Nie wpłynie to ujemnie na ich kondycję. W przypadku, gdy do tej pory otrzymywały zbyt dużo karmy, takie okresowe ograniczenie ilości pożywienia jest nawet zjawiskiem pożądanym. Najlepiej w tym wypadku podzielić przeznaczoną dla ryb suchą karmę na niewielkie dzienne racje żywnościowe, które doglądająca oczko osoba wrzuci w czasie swej wizyty do wody. Nawet gdyby czyniła to raz na dwa dni, kondycja ryb nie ulegnie pogorszeniu. Niewątpliwie dobrym, bo sprawdzonym rozwiązaniem, jest zastosowanie w tym wypadku pałeczek pokarmowych, które stosunkowo długo utrzymują się na powierzchni wody (np. TROPICAL KOI & GOLDFISH BASIC STICKS).
Prawidłowo wykonane opisane wyżej czynności spowodują, że po powrocie z urlopu, zastaniemy oczko wodne lub stawek ogrodowy w dobrej kondycji. Ponieważ jednak upłynęło trochę czasu, w którym naturalnym biegiem rzeczy nastąpiły różne zmiany, trzeba bardzo szczegółowo przeglądnąć wszystkie rośliny bagienne. Oglądowi poddaje się także rośliny wodne i ryby. Szczególną uwagę, należy zwrócić na mogące się pojawić w tym czasie szkodniki, glony i choroby ryb, które w tym czasie mają nie skrępowane pole do rozwoju. Przeprowadzenie w jak najszybszym okresie wszelkich korekcyjnych zabiegów pielęgnacyjnych jest w tym przypadku jak najbardziej pożądane. Nie można też zapomnieć o substratach do filtracji mechanicznej, które zabrudzone, utraciły częściowo zdolności filtracyjne.
Właściciele niewielkich ogródków wodnych usytuowanych na tarasach i balkonach będą mieć do czynienia w okresie urlopowym z nieco innymi problemami. Tutaj nadmierne nasłonecznienie, może przynieść znacznie bardziej destrukcyjne efekty niż w przypadku większych obiektów wodnych. Spowodowane jest to najczęściej silnym nagrzaniem betonowego lub ceramicznego podłoża, a co za tym idzie także wody. Oprócz podstawowego w tym wypadku zagrożenia, jakim jest możliwość przesuszenia roślin w donicach, największym problemem będzie możliwość odparowania znacznej ilości wody z ich miniaturowych zbiorników wodnych. Warto o tym pamiętać, gdyż taki ubytek może ujemnie wpłynąć na rośliny wodne, a także doprowadzić do uszkodzeń używanych urządzeń np. miniaturowych pompek fontannowych. Z tego względu, do dyspozycji osoby mającej doglądać ogródek wodny w czasie nieobecności właściciela, należy pozostawić odpowiedniej wielkości pojemnik z wodą, która będzie służyć do uzupełniania ubytków w zbiorniku. W przypadku hodowania w nim kilku niewielkich ryb, tok czynności opiekuńczych jest identyczny jak wyżej opisałem. Warto jedynie pamiętać, by racje żywnościowe dla naszych ulubieńców były niewielkie. Nadmiar nie zjedzonego pokarmu psującego się w wodzie może przynieść znacznie więcej problemów niż jego niedobór.
Pamiętając o wszystkich przedstawionych radach i problemach oraz wykonaniu niezbędnych czynności, możemy już spokojnie udać się na zasłużony wypoczynek urlopowy.
Andrzej Sieniawski
POWRÓT
STRONA GŁÓWNA