Zagrożenia w chowie bezgrzebieniowców
Kontynuacja z nr 7,8,9/2000
Gospodarczy chów dużych bezgrzebieniowców (emu, strusie) staje się coraz bardziej popularny w naszym kraju, istnieje zatem pilna potrzeba poznania problemów zoohigienicznych i żywieniowych w hodowli tych ptaków prowadzonej w warunkach europejskich.

Największe straty w wychowie piskląt występują w ciągu trzech pierwszych miesięcy życia i dotyczą głównie strusiąt (śmiertelność w tym okresie może sięgać kilkudziesięciu procent), natomiast z obserwacji własnych wynika, iż emu są znacznie odporniejsze i łatwiejsze w od-chowie.
Niemal u wszystkich piskląt od momentu wyklucia do około drugiego tygodnia życia występuje zjawisko "rozjeżdżania się nóg" (nogi są zbyt słabe, aby udźwignąć ciężar pisklęcia - ok. 450g - emu, 900g - struś). Pisklętom związuje się nogi plastikową taśmą na szerokość normalnego rozstawu, a po kilku dniach, gdy nogi się wzmocnią taśmę należy zdjąć.
Niedobór ryboflawiny w paszy prowadzi do zwyrodnienia włókien nerwowych,
w efekcie czego u niektórych piskląt mogą wystąpić przykurcze palców (curled toes syndrom). Przy tego rodzaju deformacji palce są ciągle zgięte w pozycji stojącej i siedzącej. Pisklęta unikają chodzenia lub poruszają się za pomocą opierania ciężaru na stawie skokowym. Przyczyna tego schorzenia nie jest do końca wyjaśniona, a niebagatelną rolę mogą tu odgrywać czynniki genetyczne. Pisklę dotknięte tym schorzeniem można poddać rehabilitacji sporządzając tekturową podkładkę na stopę, którą należy przymocować bandażem do palców. Opatrunek należy zmieniać codziennie, gdyż ulega zabrudzeniu odchodami i rozmoczeniu. Rehabilitacja nie zawsze odnosi pozytywny skutek, opisane wyżej zmiany mogą się pogłębiać doprowadzając do zniekształcenia kończyn zwanego potocznie "splayd leg". Schorzenie to przypomina perozę indyków lub chondrodysplazję kości piszczelowej kurcząt brojlerów. Zwykle dolna nasada kości piszczelowej ulega rotacji powodując odstawanie nogi na bok; z reguły proces ten obejmuje jedną kończynę, najczęściej lewą. Pierwsze symptomy choroby nóg ujawniają się w ciągu pierwszego tygodnia po wylęgu, ale nie później niż do 2 tygodnia. Etiologia tego schorzenia jest wieloczynnikowa i wiąże się z zaburzeniami gospodarki mineralno witaminowej, którym towarzyszy zachwianie równowagi wapniowo - fosforowej, niedobór witaminy D3 witaminy E
i selenu cynku i manganu. Twierdzi się także, że zła jakość wapnia w paszy dla niosek lub nieprawidłowy stosunek wapnia do fosforu sprawia, że skorupy jaj są zbyt grube i pisklę może mieć problemy z wykluciem. Jeśli pisklę zbyt silnie szamotało się w jaju, to problemy z kończyną ujawniają się po 10 dniach od wyklucia. Przyczyną deformacji może być także brak ruchu w połączeniu z obfitym żywieniem białkowym, jak również częste stresy i niewłaściwe, śliskie podłoże. Nie wykluczony jest także wpływ czynników genetycznych, których efekty można eliminować przemyślaną selekcją i doborem materiału reprodukcyjnego. Leczenie farmakologiczne i mechaniczne najczęściej nie przynosi oczekiwanych rezultatów kończyny. Chore ptaki kuleją, tracą kondycję, polegują, a po pewnym czasie skręcona noga uniemożliwia im poruszanie się. Z powodu zdeformowanego kośćca pojawia się problem dojścia pisklęcia do karmy, co często jest przyczyną napełnienia żołądka piaskiem, jego przepełnienia i dalszego pogłębienia objawów klinicznych dotyczących kończyn.

Błędy żywieniowe, a szczególnie niedobór witaminy E i selenu oraz złe warunki zoohigieniczne (małe wybiegi, brak ruchu) prowadzą u młodych ptaków do miopatii mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego. Emu i strusie są bardzo płochliwe i mają skłonność do wpadania w stres, rzucają się wtedy do panicznej ucieczki. U nie wytrenowanych zwierząt przy dużym wysiłku dochodzi do nadmiernej produkcji kwasu mlekowego, co prowadzi do szoku i śmierci ptaka.
Najczęściej diagnozowanym schorzeniem występującym częściej u strusi aniżeli u emu, a wynikającym z nieznajomości potrzeb żywieniowych tych ptaków są niedyspozycje przewodu pokarmowego (zatkania żołądka, zaparcia, biegunka). Zatkania występują u pojedynczych osobników w stadzie, klinicznie objawiają się brakiem apetytu, utratą masy ciała, postępującym osłabieniem. W badaniach sekcyjnych stwierdza się ciała obce i materiały niestrawne w żołądku (drut, gwoździe, śruby, szkło).W tych przypadkach może dojść do uszkodzeń mechanicznych błony śluzowej żołądka, aż do przerwania jego ściany i zapalenia otrzewnej. Ponadto bardzo często na skutek zalegania paszy w żołądku i jelitach - szczególnie długiej trawy, siana, słomy, dochodzi do jej pęcznienia, zawijania się i w konsekwencji do nekrotycznego zapalenia otrzewnej. Strusie hodowane w warunkach fermowych pobierają każde obce ciało będące w ich zasięgu, natomiast strusie dzikie spędzają każdego dnia dużo czasu na szukaniu i poznawaniu nowego pokarmu, co wyklucza pobieranie ciał obcych. Ptaki natomiast utrzymywane przez człowieka tracą tę umiejętność, a czynnikiem usposabiającym podobnie jak w przypadku połykania ciał obcych może być brak ruchu, nuda, stres, czy niewłaściwie skomponowana karma.

Powyższe informacje nie powinny zniechęcać przyszłych hodowców. Z obserwacji własnych wynika, iż zapewniając ptakom odpowiednie warunki zoohigieniczne można uzyskać sukces w hodowli. Problem mogą stanowić zwyrodnienia kończyn i w związku z tym niezbędne są dalsze badania wyjaśniające ten problem.
dr inż. Danuta Majewska
Katedra Hodowli Drobiu
Akademia Rolnicza Szczecin
fot. Marek Ligocki
POWRÓT
STRONA GŁÓWNA