darewit Gielda Nierada Inkubatory do jaj animar terrarystyka Poid?a, karmid?a, inkubatory, siatki
(zwierz?ta, og?oszenia)
Og?oszenia, zwierz?ta,

JEŻ

Nocny włóczęga

   Od zmroku do świtu w różnych miejscach - na ulicach miejskich, śródpolnych drogach, obrzeżach leśnych i autostradach - spotykamy niezmiernie charakterystycznego dla naszego rejonu ssaka; jeża, który poszukując pokarmu, co noc pokonuje odległość 2-3 km. Jeż europejski (Erinaceus europaeus) jest w Polsce tak popularnym zwierzęciem, że nie ma człowieka, który nie umiałby opisać jego wyglądu. Kiedy jednak zastanowimy się, co wiemy o życiu jeża i jego zwyczajach w środowisku naturalnym, okaże się, że niezbyt wiele. Należy on do rzędu owadożernych, rodziny jeżowatych (Erinaceidae). Jeże (3 rodzaje, 15 gatunków) są zwierzętami zmierzchu i nocy. W dzień śpią ukryte pod liśćmi, w rozpadlinach ziemnych i jamkach. O zmierzchu wychodzą z ukrycia i pracowicie drepcząc, poszukują jedzenia.

jeż    Jeże europejskie przebywają w zagajnikach i lasach mieszanych, o bujnym podszyciu, dlatego też niektórzy nazywają je jeżami leśnymi. Poza Europą jeże żyją również w afrykańskich i azjatyckich stepach; wyróżnia je smukła budowa ciała i duże uszy. Jeże występujące na pustyniach przystosowane są do trudnych warunków; mogą obywać się bez wody i pożywienia przez ponad sześć tygodni. Biologia wszystkich gatunków jeży kryje wiele jeszcze nie rozwiązanych zagadek. Jeż europejski jest największym ssakiem owadożernym w naszym kraju: długość głowy i tułowia 20-30 cm, ogona 2-5 cm, ciężar 0,6 - 1,2 kg, dł. kolców 2-3 cm ubarwienie ma szarobrunatne, a po stronie brzusznej biało-szare lub brunatne. Rzadko spotyka się osobniki zupełnie białe - albinosy. Jeż europejski ma dobry słuch i węch. Jego niezbyt duże uszy są szerokie i dobrze wykształcone. Nos jest spiczasty, zawsze wilgotny, bardzo ruchliwy i, jak u wszystkich owadożernych, stanowi doskonały narząd czuciowy. Jeż najpierw zawsze wszystko obwąchuje, sprawdza i ocenia, a potem dopiero decyduje się na jakąś akcję. Głośno przy tym sapie i parska oraz unosząc co jakiś czas swój ryjek, wciąga powietrze, aby poznać najbliższe otoczenie badanego przedmiotu. Unosi wysoko nos również wtedy, gdy jest lekko zaniepokojony. Przerażony natychmiast zwija się w kolczastą kulkę i długo pozostaje w tej pozycji. Próba rozwinięcia go siłą zazwyczaj się nie udaje. Układ mięśniowy jeża umożliwia mu nie tylko zwinięcie się w kulę, ale i równoczesne nastroszenie kolców. Oczy jeża są małe, wypukłe i błyszczące, wzrok niezbyt dobry. Smak ma prawdopodobnie dobrze rozwinięty, ponieważ jest wybredny w jedzeniu, jeżeli tylko może sobie na to pozwolić.

   Jeże, jak większość zwierząt owadożernych, potrzebują prawdopodobnie bardzo dużo pożywienia. Zjadają przede wszystkim owady, robaki, ślimaki, płazy, jaja ptasie, drobne ssaki (gryzonie), czasem aromatyczne grzyby i przejrzałe owoce, które leżą na ziemi. Nigdy jednak nie transportują - jak to niektórzy sądzą - jabłek nabitych na kolce. Twardych jabłek nie jedzą w ogóle. Nie robią też żadnych zapasów na zimę. Odżywiają się w tym czasie tłuszczem nagromadzonym w organizmie jesienią. Nieprawdziwe jest przypuszczenie, że jeże są zupełnie nieczułe na jad żmii, chociaż rzeczywiście w dużym stopniu są odporne na przeróżne trucizny. Badania wykazały, że odporność ta jest ok. 40 razy większa niż świnki morskiej o tym samym ciężarze ciała. W czasie walki ze żmiją jeż rzadko bywa ukąszony. Przy jego sprawności może się to wydarzyć tylko pod koniec walki, kiedy żmija zużyła większość swego jadu na bezskuteczne ataki. Dotychczas nie jest znana przyczyna opluwania się jeża białą pienistą śliną. Dzieje się to zazwyczaj po zjedzeniu przez zwierzę czegoś drażniącego, a czasem tylko po powąchaniu. Następuje wtedy prawie natychmiast obfity ślinotok. Jeż wygląda tak, jakby przerabiał ślinę na biała pianę i rzucał ją językiem na kolce. Robi to często z dużym wysiłkiem, wykonując akrobatyczne sztuczki językiem i tak jest pochłonięty tym zajęciem, że zupełnie nie zwraca uwagi na otoczenie.
Późną jesienią, kiedy temperatura spada do 13-17OC, jeże stają się ociężałe i zapadają w około pięciomiesięczne odrętwienie. Zasypiają już w październiku pod konarami drzew, w jamkach ziemnych lub pod zeschłymi liśćmi wcześniej wyścielają gniazda trawą, mchem i liśćmi. Sen zimowy umożliwia im przetrwanie trudnej pory roku naszego klimatu, podczas której zwierzęta owadożerne nie mają pokarmu. Niska temperatura otoczenia jest tylko jednym z czynników, które powodują zimowe odrętwienie jeża; równocześnie działają inne, stopniowo przygotowując organizm zwierzęcia do zimowego snu. Następuje więc zwolnienie procesów przemiany materii, działalności serca i oddechów, znaczny spadek temperatury ciała, nawet do 1OC powyżej zera, a w okresie aktywności - latem - wynosi ona 33,5 - 36,5OC.
W czasie odrętwienia zimowego działa precyzyjna termoregulacja. Jeżeli temperatura otoczenia jest zbyt niska, śpiący jeż nie zamarza, ponieważ do systemu nerwowego natychmiast zostaje przekazany sygnał alarmowy. Uruchamia się wówczas przemiana materii, dzięki czemu temperatura ciała zwierzęcia podnosi się do 5OC powyżej zera. Gdyby nie ta precyzyjnie działająca termoregulacja, istniałoby niebezpieczeństwo zatrzymania krwiobiegu i czynności oddechowych. Sen zimowy jeża jest tak głęboki, że serce jego zamiast 181 uderzeń na minutę bije tylko 20 razy. Zamiast wdychać powietrze 50 razy, jeż czyni to tylko raz. Czasem zwierzęta te budzą się, gdy jest zbyt zimno lub też w czasie odwilży, po czym znów zasypiają. Następuje to zazwyczaj co 30 dni, a nawet rzadziej. W zimie jeż śpi najczęściej zupełnie nieruchomo, zwinięty tak mocno, że nie można go rozprostować. Kiedy delikatnie próbuje się go rozwinąć, czuje się przeciwdziałanie jego mięśni. Leży zazwyczaj na boku, tak zwinięty, że nie widać głowy ani nóg. Pomimo, że w dotyku jest zimny, to jednak oddycha, ale oddechy są ledwo zauważalne, a nie mając pewności, czy jeż żyje, należy go na wszelki wypadek wynieść do lasu i dobrze przykryć liśćmi. W ten sposób daje się mu jakąś szansę przetrwania. W czasie dziennego snu jeż zwinięty jest lekko, a kiedy leży na boku, widoczne są jego łapki o nosek. Czasem zasypia też płasko na brzuchu. Poruszony, budzi się natychmiast i stroszy kolce, bywają jednak takie śpiochy, że nawet dotknięte ręką człowieka nie reagują. W czasie dziennego snu jeże wyraźnie oddychają, a ciało ich jest ciepłe.

   Naturalnymi wrogami jeży są ich pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne. Wszystkie jeże przynoszone do nas mają pchły. Zazwyczaj przebywają one w takich miejscach między kolcami, gdzie nawet podrapanie ukąszonego i swędzącego ciała jest utrudnione. Większość ludzi boi się, że pchły rozejdą się po mieszkaniu. Tymczasem insekty te należą do gatunku, dla którego krew ludzka nie jest odpowiednim pokarmem. Nawet jeżeli przypadkowo skoczą na człowieka. to rzadko zdarza się, by ukąsiły. Strona brzuszna zwierzęcia o bogatym, puszystym futrze atakowana jest także przez roztocze. Bardzo uciążliwe dla jeży są również kleszcze, które umieszczają się na całym ciele. Są one różnej wielkości, a wyglądają jak perłowo-sine koraliki. Wielokrotnie oczyszczaliśmy z kleszczy znalezione latem jeże. Liczba kleszczy jest zwykle ogromna. Czasem, z niebyt dużego jeża zdejmowaliśmy 60 sztuk, a nawet i więcej. Kleszcze te natychmiast niszczyliśmy, ale już za parę dni ten sam jeż ponownie był ubrany w perełki tych niebezpiecznych pasożytów. Zazwyczaj zwierzęta tak są nimi wymęczone, że nawet te nie oswojone chętnie poddają się oczyszczaniu, nadstawiając miejsca, które są zaatakowane. Większa liczba kleszczy może doprowadzić do znacznego osłabienia, a nawet śmierci jeża. Nasze ZOO (we Wrocławiu – od red.) znajduje się na terenie starego parku, w którym żyje wyjątkowo dużo jeży. Za każdym razem, kiedy spotykamy je, dokładnie przeglądamy ich ciała. Nasza pomoc jest im zwykle potrzebna
. Trzeba jednak obchodzić się z nimi ostrożnie - byliśmy już kilkakrotnie ugryzieni przez jeże, które nieumiejętnie wzięliśmy w ręce. Pasożyty zewnętrzne staramy się usuwać bez użycia środków chemicznych, które mogłyby zaszkodzić jeżowi, zwłaszcza młodemu. Pchły giną z łatwością w ciepłej kąpieli z mydłem, po której jeża należy dokładnie wysuszyć i ogrzać, ponieważ łatwo się zaziębia. Na uszkodzonej skórze jeża często powstają ranki, w które muchy składają swoje jaja. Rozwijające się w ciele zwierzęcia żywe larwy much są dla niego śmiertelnym niebezpieczeństwem. Muchy mogą znieść swe jajka w okolicy odbytu lub na pysku jeża, jeżeli nie zdołał się on oczyścić po jedzeniu.
Wielokrotnie latem dostajemy jeże, które na pozór bez wyraźnej przyczyny są słabe. Dokładne oględziny odsłaniają straszliwą prawdę: jeż jest żywcem zjadany przez larwy much. Larw zazwyczaj jest bardzo dużo, a rany tak głębokie, że nasza pomoc jest bezskuteczna. Taki jeż w ciągu kilku godzin kończy życie. Nasz zaprzyjaźniony ogródkowy jeż kilkakrotnie pojawiał się przy misce z całym kożuchem wijących się na pysku larw. Znajdowały się one jeszcze tylko na sierści zwierzęcia i nie zdążyły uszkodzić mu skóry. Dzięki czemu mogliśmy go uratować. Mimo, że jeże w naturalnym środowisku nie mają zbyt wielu wrogów wśród zwierząt drapieżnych, nie zwiększają swojej liczebności z powodu chorób i innych istotnych przyczyn. Wiele jeży ginie na przykład na szosach. Wieczorem i nocą szukają tam one pokarmu, którym są zwłoki przejechanych zwierząt - żab, gryzoni, psów lub kotów. Niestety szosa jest bardzo często miejscem śmiertelnej kontuzji jeża. W momencie pojawienia się niebezpieczeństwa - zwykle szybkiego pojazdu- jeż ufny we własną formę bezpieczeństwa zwija się w kulę nie uciekając na obrzeże drogi i zostaje zmiażdżony przez koła pojazdu. Apelujemy do kierowców - nie liczcie na to, że jeż będzie umykał z szosy - szczególnie nocą jedźcie ostrożnie!

   U nas na szczęście jeż jest jeszcze zwierzęciem często spotykanym. Nie obawia się bliskości człowieka, a nawet zamieszkuje parki i ogrody dużych miast. Oswaja się łatwo i doskonale wyczuwa życzliwy stosunek ludzi. Chętnie przychodzi do postawionej w ogrodzie miseczki z jedzeniem, a nawet niekiedy przyprowadza do nie swoje dzieci. Gniazda buduje pod liśćmi w ogrodzie, a czasem w ogrodowej szopie. Jeż nazwany “przyjacielem ogrodnika” często także nie znajduje miejsca do przezimowania - sterty liści, słomy, itp. - nawet w dużym ogrodzie, bo zbyt dokładnie go sprzątamy. Z całą pewnością jeże należałoby zapraszać do ogrodu, a nie odstraszać stwarzając dodatkowo różne zagrożenia dla ich życia
. A zagrożeniem może być także pobliski śmietnik. Znajdowano martwe jeże z głową zaklinowaną w otworze puszki po konserwie, w plastykowych pojemnikach po jogurcie, czy innych wyrzucanych opakowaniach. Jeże są zwierzętami bardzo ciekawskimi i nawet nie będąc głodne wszystko chcą sprawdzić swym węszącym noskiem. Jeża powinno się traktować w swym ogrodzie jak honorowego, mile widzianego, wolnego gościa, przede wszystkim bardzo pożytecznego. Jeżeli chcemy zaprosić do swego ogrodu takiego cennego gościa, musimy pozostawić chociaż część ogrodu ‘nie uporządkowaną’ i dziką. Jeże zasypiają na okres od listopada do połowy marca i wybierają na swoją “sypialnię” stertę liści, czy gałązek pozostawioną w rogu ogrodu. Jeże bardzo lubią gniazdować pod czymś - pod gałęziami, pod deskami, wśród drewna opałowego, zaś do budowy gniazda, zwłaszcza zimowego, potrzebują bardzo dużo liści. Wypalanie traw czy palenie liści, tak niestety u nas często stosowane pomimo zakazów, pozbawia jeże nie tylko naturalnych schowków, ale także często i życia! W kwietniu i maju samice, po 5-6-tygodniowej ciąży, rodzą 1-5 młodych. Noworodki są biało-różowe, rzadko pokryte białymi, miękkimi kolcami. Oczy zaczynają otwierać dopiero pod koniec trzeciego tygodnia życia. Pozostają w gnieździe z matką, która karmi je mlekiem przez 6-8 tygodni. W tym czasie wyrastają im normalne kolce. W naturalnych warunkach jeż żyje około 5 lat, w warunkach wiwaryjnych (ZOO, laboratoria) osiąga wiek nawet 10 lat.

Jest gatunkiem chronionym.


Hanna i Antoni Gucwińscy




POWRÓT

STRONA GŁÓWNA


Wydawnictwo Fauna&Flora Adres: 45-061 Opole ul. Katowicka 55. Tel. 077/402-54-32. Tel./fax: 077/402-54-31. e-mail:redakcja@faunaflora.com.pl
Redakcja gazety: zespół. Redaktor naczelny: Marek Orel, mobil 0608 527 988. Redaktor techniczny: Janusz Wach, mobil 0606 930 559. Korekta: Iwona Stefaniak.